Pałac Podwilcze k/ Białogardu Pałac w Otoku woj. Zachodniopomorskie Pałac Myśliwski w Mojej Woli Pojazdy zabytkowe Zabytki techniki Zamek w Ratnie Dolnym Tydzień Dla Dziedzictwa 2019
Udostępnij artykuł na facebook'u

Pożar zabytkowej kamienicy w Białymstoku

2009-06-09

Do pożaru zabytkowej, opustoszałej kamienicy przy ul. Sienkiewicza 63 doszło 14. lipca tuż przed godz. 15. Ogień, który opanował pierwsze piętro kamienicy, gasiły dwa zastępy strażaków.

Dzięki szybkiej interwencji strażakom udało się uratować mienie warte ok. 200 tys. zł. Ich zdaniem pożar wybuchł na skutek podpalenia.

Kamienica przy ulicy Sienkiewicza jest sukcesywnie niszczona. We wtorek paliła się dwukrotnie. Konserwator nie kwapi się jednak, by podjąć działania, które mogłyby ją uratować

Budynek przy ul. Sienkiewicza 63 pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. Od 1998 roku figuruje w wojewódzkim rejestrze zabytków.

Wyróżnia się głównie ozdobną fasadą od strony ulicy. Ale ma również oryginalne wnętrza, można w nich znaleźć nawet XIX-wieczne płytki naposadzkowe. Jedne z ostatnich w mieście. Do niedawna znajdowały się również oryginalne balustrady na klatce schodowej. Niestety, gdy zaczął się wokół niej kręcić jeden z deweloperów - a dokładnie Yuniversal Podlaski (przygotowany przez dewelopera projekt można już nawet obejrzeć na jego stronie internetowej) - zaczęły się z nią dziać dziwne rzeczy. Wiadomo, że zginęły z niej balustrady. Teraz zaczęto w niej zaprószać pożary. Pierwszy - może kilkanaście dni temu. We wtorek - następne. Strażacy tego dnia odebrali dwa sygnały - pierwszy o 14.37, drugi o 18.36. Tak więc, choć kamienica zabytkiem jest, nikt nie obchodzi się z nią jak z zabytkiem. Nawet konserwator, którego obowiązkiem jest ochrona.

- Z tej kamienicy mają zostać właściwie tylko dwie elewacje. Od Sienkiewicza i od placu Wyzwolenia - usłyszeliśmy wczoraj od Andrzeja Nowakowskiego, podlaskiego konserwatora zabytków. - Taki projekt przygotował Yuniversal. Zakłada on też remont elewacji od Sienkiewicza i uzupełnienie brakujących detali. Reszta ma być i tak wyburzona.

Na pytanie, czy jest to projekt już zatwierdzony, Nowakowski odpowiada: - Jeszcze nie.

- Tak więc nie powinniśmy chyba rozmawiać o planach, ale o zabytkowej kamienicy, która dziś jest całością, i która jest dewastowana. Czy podejmie pan jakieś kroki, by ją ratować? Czy złoży pan np. doniesienie do prokuratury, że właściciel nie potrafi zabezpieczyć swojego zabytku i doprowadza do jego zniszczenia? - pytamy.

Tu z odpowiedzią jest już gorzej. Do prokuratury Nowakowski na pewno nie zamierza się fatygować.

- Trudno mi jednoznacznie powiedzieć, czy coś zrobimy z tą sprawą. To policja powinna poszukać sprawcy, poczekam na protokoły z policji i straży pożarnej i wtedy zadecyduję, co dalej - stwierdził. Po czym dodał, że porozmawia z inwestorem, by zabezpieczył lepiej budynek.

Za takie słowa suchej nitki na konserwatorze nie zostawiają osoby związane z białostockim oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

- Służby konserwatorskie są od tego, by zmusić właściciela zabytku do jego ochrony, a nie od przyglądania się, jak jest niszczony - komentuje Jarosław Chodynicki, prezes TOnZ. - Te ostatnie podpalenia to naszym zdaniem efekt wieloletnich zaniechań konserwatorskich i ich zwieńczenie. Nasuwa się pytanie: czy był to pożar przypadkowy, czy też podpalenie, bo komuś zależy, by kamienicę można było wyburzyć?

Szefowie Yuniversalu Podlaskiego byli wczoraj poza biurem. Wiceprezes spółki Tadeusz Zimnoch, którego udało się złapać na telefon komórkowy, gdy dowiedział się, o czym chcemy rozmawiać, odpowiedział, że oddzwoni. Nie doczekaliśmy się. Później już nie odbierał w ogóle komórki.

Źródło: gazeta.pl Białystok